Bidetta – czysta przyjemność! :)

bidet, bidetta

Bidetta to doskonała propozycja dla wszystkich dysponujących małą do zaaranżowania przestrzenią w łazience, która – mimo to – ma być funkcjonalna, komfortowa itd. Niektórzy mówią o niej jako o kobiecej wersji bidetu – subtelniejszej, mniejszej, bardziej praktycznej. Czym jest bidetta i dlaczego polecam jej montaż wszystkim naszym czytelnikom? Otóż:

Bidetta z powodzeniem zastąpi bidet

Bidet wymaga siadania z uwzględnieniem miejsca na nogi. Jeżeli posiadamy więc małą łazienkę, nie ma możliwości komfortowego korzystania zeń. Wówczas na ratunek przyjdzie nam właśnie bidetta, która nie tylko spełni rolę bidetu, ale także będzie wygodniejsza w używaniu oraz w zachowaniu w czystości. Co ważne, jeśli chodzi o tę ostatnią – czystość, wystarczy tylko raz na jakiś czas przetrzeć rączkę, przetrzeć wąż i gotowe, natomiast zachowanie czystości w bidecie, no cóż, każdy kto posiada, wie, że bywa różnie – szczotka, płyn, trudnodostępne miejsca – z pewnością to znacie.

Wyręczy nas w codziennych czynnościach

Entuzjaści bidett mówią, że jest to niemalże robot, który wyręczy nas w wielu domowych czynnościach. Uważam, że to mocno przesadzone stwierdzenie, ale z pewnością coś jest na rzeczy – za pośrednictwem bidetty można bowiem rzeczywiście posprzątać w łazience, umyć ją, można nalać wody do wyższych naczyń, można płukać, można umyć ubikację itd., itp. Może nie jest to więc robot, ale na pewno jawi się jako coś bardzo, bardzo przydatnego.

Jest przydatna na jesień

Nie mogę nie uśmiechnąć się tutaj do posiadaczy psów, którzy doskonale wiedzą, jak uciążliwym jest powrót ze spaceru z naszym biegającym po całym mieszkaniu, tak mocno obłoconym czworonogiem. Bidetta wychodzi tu o tyle naprzeciw, że z jej wykorzystaniem można umyć czworonoga naprawdę błyskawicznie. To samo tyczy się zresztą ubłoconych butów itd.

Nie tylko do mieszkań

Warto też zauważyć, że bidetta – choć jak wspomniałem, nie cieszy się zbytnią popularnością w prywatnych, polskich mieszkaniach – to jednak np. w gabinetach lekarskich, placówkach zdrowia, obiektach hotelowych i innych tego typu miejscach jest chętnie stosowana jako praktyczne rozwiązanie do modernizacji. Znaczenie ma tu oczywiście wspomniana wyżej uniwersalność i łatwość czyszczenia.

A może toaleta myjąca?

Jeśli komuś nie odpowiada ani jedno, ani drugie z przedstawionych rozwiązań, ma do dyspozycji jeszcze tzw. toalety myjące. W przeciwieństwie do bidetu czy bidetty, nie wymagają one dodatkowego miejsca, nie wymagają żadnych przeróbek, natomiast – przynajmniej pobieżnie patrząc – łączą w sobie cechy tradycyjnej toalety oraz bidetu.

W praktyce wygląda to tak, że toaleta myjąca jest deską klozetową z panelem elektronicznym, który włączamy po skorzystaniu „z potrzeby”, a technologia zamontowana w toalecie myjącej nas po prostu podmywa. Co też ważne, owym panelem wyregulujemy najważniejsze parametry – takie jak np. siła strumienia. Toalety myjące są raczej nowoczesne i wyposażone w szereg przydatnych technologii – takich jak np. odkażanie.

Poza zaletami jednak, w stosunku do bidett i bidetów ma pewne wady. Przede wszystkim ma w sobie dużo elektroniki, która – gdy się zepsuje – uniemożliwia skorzystanie z toalety myjącej, z kolei wilgoć w łazience takiemu zepsuciu może sprzyjać. Po drugie – toalety myjące są rozwiązaniem zgoła drogim, ponieważ kosztują przynajmniej dwa tysiące złotych. Przynajmniej!

Podsumowując, chociaż w Polsce korzystanie z wyżej przedstawionych rozwiązań nie jest wcale powszechne, i tak coraz więcej ludzi po nie sięga, więc jeśli i my do tego grona należymy, warto przemyśleć wszystkie „za” i „przeciw” poszczególnym z nich.

Co też ciekawe, przynajmniej dla mnie, to fakt, dlaczego nie korzystamy z wyżej wymienionych? Specjaliści jednoznacznie wskazują, że u nas po prostu nie ma takiej kultury. Bidet wydaje nam się rozwiązaniem dziwnym, zbędnym i niepotrzebnym do zachowania higieny – a przynajmniej tak sądzą socjologowie i inni specjaliści. Czy to prawda? Ciężko stwierdzić, natomiast wiem jedno – kto raz zacznie korzystać z któregokolwiek z powyższych, ten już nigdy nie odstąpi od takiej dbałości o higienę.

Powiązane:
1. Zróbmy TO w… łazience
2. WC z tektury!? Słowo o wczorajszych warsztatach
3. Bidet, rumak czystości, czyli historia niebanalna

Comments
  1. Kimberly_01
    • admin

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *